Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 1 cz 1

/.Kontakt.\

GG: 10514320

/.Poprzednie rozdziały.\
Prolog
I
II

Rozdział pierwszy
I
II

Rozdział drugi
I
II

Rozdział trzeci
Rozdział czwarty
Rozdział piąty
Rozdział szósty
Rozdział siódmy
Rozdział ósmy
Rozdział dziewiąty
Rozdział dziesiąty
Rozdział jedenasty
Rozdział dwunasty
Rozdział trzynasty
Rozdział czternasty
Rozdział piętnasty

/.Inne.\
Hiirci i Strażnicy
O powstaniu Jaderu
Słownik (do starej wersji)
Mapka Wyspy Świątyń

/.Księga Gości.\
Wpisz się, jeśli chcesz być powiadamiany(a) o nowych rozdziałach
Zobacz K.G.
Wpisz się
Wpisów: 11

/.Ulubieni.\








Dodaj opowieść do ulubionych



Szablon wykonała DerraS
Obrazki pochodzą z DeviantArt
Powered by blog4u



Rozdział 1 cz 1

Po namyśle stwierdzam, że prolog nie jest najlepszym fragmentem powieści. Beznadziejny. I chyba w dodatku nuudnyyy... A może przesadzam . Na szczęście jest już skończony...

Iii... oto pierwsze postacie, jakie wymyśliłam (chyba trzy lata temu!). Mam nadzieję, że przypadną wam do gustu.^^






  Na Derrer Saglachodz rozpoczynał się nowy dzień. Słońce powoli i nieśmiało wychylało się zza gór, jakby chciało przeprosić, że ogarnie ich pokryte śniegiem zbocza swoim ciepłym blaskiem. Jego promienie ślizgały się po ścianach pałacu stworzonego z lodu, którego nie mogły naruszyć. Po paru minutach światło dotarło na wewnętrzny dziedziniec i obudziło śpiącego na nim smoka.
  Ingviemu wcale nie chciało się wstawać. Leniwie otworzył wielkie, żarzące się na pomarańczowo oko o wąskiej źrenicy. Jak zwykle było okropnie zimno. Podniósł się ociężale. Jego błękitne łuski zalśniły. W miejscu, gdzie leżał, śnieg był roztopiony. Jednym susem znalazł się na grubym, bogato rzeźbionym murze. Dopiero teraz mógł w pełni rozłożyć swe długie, wąskie skrzydła. W promieniach słońca ich błony stały się niewidoczne, ale po chwili zajaśniały złotym blaskiem. Po tak mroźnej nocy Ingvi musiał się porządnie nagrzać zanim będzie mógł wystartować. Niebawem skrzydła znów stały się niewidoczne. Smok odbił się od muru i szybując z gracją zaczął okrążać pałac. Z każdym kręgiem był coraz wyżej. Jego łuski zlewały się z kolorem nieba tak, że na jego tle był prawie niewidzialny.
  Dzisiaj audiencje. Maven powinna już wstać.
  W jednej z wież prawego skrzydła pałacu był obszerny pokój. Ingvi wsunął otoczoną żółtymi kolcami głowę przez wysokie okno zwieńczone ostrym łukem. Bezpośrednio na rzeźbionym, lodowym łóżku leżała dziewczyna. Miała na sobie tylko białą, krótką tunikę. Smok nie mógł powstrzymać kichnięcia i po chwili cały pokój tonął w czarnym dymie.
  -Ingvi!!! –ostry, dźwięczny głos rozniósł się echem po górach.
  -Przepraszam Maven, już nie będę.- powiedział smok do dziewczyny, która teraz opędzała się od dymu. Maven miała szczupłą budowę, skórę tak bladą, że niemal białą i niezwykle jasne włosy, które sięgały jej za łopatki. Jej twarz była piękna, nawet kiedy wyrażała złość. Srebrnobiałe oczy, zimne i przenikliwe patrzyły z wyrzutem na Ingviego. Smok dmuchnął lekko i powietrze w komnacie znów było czyste.
  -Ingvi, czy nie znasz innych metod pobudki?!- spytała.
  Co miał odpowiedzieć? Że tej nocy znowu zmarzł i to bardziej niż zwykle? Tego Maven nigdy nie zrozumie. Już dawno zapomniała jak to jest czuć zimno. Była przecież lodowym Gassi. Nie przeszkadzał jej lód pod bosymi stopami, ziąb w Lodowych Górach i temperatura, w której normalny człowiek już dawno by zginął. Podobnie jak innym mieszkańcom Świątyni. Tylko on, Ingvi, był wiecznie przeziębiony podczas pobytu w tym miejscu.
  Dziewczyna bez słowa podeszła do wykutych w ścianie półek. Obok stało wielkie lustro.
  -Już nie będę- powiedział smok. Maven nadal milczała.
  -Martwisz się.- Ingvi potrafił bezbłędnie odgadywać uczucia, nastrój, nawet to, co myślą inni w danej chwili. Kiedyś, gdy ktoś obcy chciał wejść na Derra, musiał najpierw uzyskać aprobatę smoka. Jednak od dziesiątków lat nikt nie przybywał.
  Ingvi poczuł, że zaraz kichnie. W ostatniej chwili wysunął głowę na zewnątrz. Phich! Obłok dymu wzniósł się nad wieżą, po czym rozpłynął się na wietrze. Smok z powrotem zajrzał do komnaty.
  -Dziękuję.- Maven nawet się nie odwróciła. Przebiegała wzrokiem po półkach i zastanawiała się. W końcu zdjęła lekką, białą suknię haftowaną w kolorowe ptaki.
  -Miril długo nie wraca- powiedziała- Odkąd wyjechała ojciec nie pozwala mi opuszczać wyspy. A to dla mnie zbyt mało, mimo jej cudowności.
  -To nie jest prawdziwy powód twoich zmartwień.
  Ingvi przyglądał jej się uważnie, kiedy ubierała suknię i upinała włosy granatową wstążką. Maven odwróciła się
  -A jeśli coś się stało? Moja siostra nigdy nie wyruszała na tak długą wyprawę. Czasy zrobiły się niebezpieczne, a ona nie ma mojej mocy.
  -Przestań, nic się nie stało. Jej kula nie zachowuje się niepokojąco.
  -Skoro tak mówisz...
  -Pospiesz się, dziś obrady w sprawie Ofiary.
  -To znaczy, że mamy wystarczającą liczbę kandydatów. Pewnie i tak nasza Świątynia ma ich najmniej.
  -To wcale...
  -Nie obchodzi mnie to!- ucięła Maven.- Chciałabym, by w końcu znalazł się ktoś, kto byłby godzien zostać moim uczniem.
  -Hm, musiałby być kimś z rodziny Mistrza. Przecież po twoim ojcu jesteś najlepsza.
  -Dziękuję- Maven uśmiechnęła się lekko, po czym zawiesiła na szyi klejnot, bezbarwny jak ściany pałacu.
  -Pospiesz się, bo znowu się spóźnisz, to nie wypada- syknął smok.- Ja lecę skombinować sobie śniadanie.
  Głowa Ingviego zniknęła. Po chwili rozległy się głuche uderzenia skrzydeł zakłócające górską ciszę.


DerraS 11/01/2008 20:41:18 [Powrót] Komentuj



Historia pełna przygód i magii, magicznych stworzeń i tajemnic. Poznaj świat Desserano i zobacz go oczami wyobraźni. Rozdział 3- W mieście
Per aspera ad astra! Sic transit gloria mundi!
Sathia 16/01/2008 15:21:21
| brak www IP: 217.98.75.58

Zapowiada się interesująco. Ciekawe, czy i kiedy ten chłopak spotka się z Maven xD
Sathia 16/01/2008 15:20:03
| brak www IP: 217.98.75.58

Blog fajny, ale mało notek . Zapraszam do mnie na http://fucking-princess.wjo.pl/ piszę opowiadanie ... zobacz i skomentuj ;] . Pozdrawiam
Nicole 15/01/2008 08:52:00
| brak www IP: 83.18.244.234