Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Prolog- część pierwsza

/.Kontakt.\

GG: 10514320

/.Poprzednie rozdziały.\
Prolog
I
II

Rozdział pierwszy
I
II

Rozdział drugi
I
II

Rozdział trzeci
Rozdział czwarty
Rozdział piąty
Rozdział szósty
Rozdział siódmy
Rozdział ósmy
Rozdział dziewiąty
Rozdział dziesiąty
Rozdział jedenasty
Rozdział dwunasty
Rozdział trzynasty
Rozdział czternasty
Rozdział piętnasty

/.Inne.\
Hiirci i Strażnicy
O powstaniu Jaderu
Słownik (do starej wersji)
Mapka Wyspy Świątyń

/.Księga Gości.\
Wpisz się, jeśli chcesz być powiadamiany(a) o nowych rozdziałach
Zobacz K.G.
Wpisz się
Wpisów: 11

/.Ulubieni.\








Dodaj opowieść do ulubionych



Szablon wykonała DerraS
Obrazki pochodzą z DeviantArt
Powered by blog4u



Prolog- część pierwsza

Obiecana pierwsza część.




  Las Darm był wyjątkowo stary. Drzewa w nim były wysokie i rozłożyste. Ich gładkie pnie przypominały chaotycznie rozstawione kolumny. Pod koronami zalegały cień i wilgoć. Tylko mech mógł rosnąć w takich warunkach. Grube, sprężyste poduchy pokrywały całą ziemię. Ludzie z Habroll nie wycieli tego lasu, bo śmiertelnie się go bali. Mówili, że zostały w nim resztki dawnej magii, której tutejsi magowie nie mogli poskromić. Mówili, że jeśli ktoś wchodzi do tego lasu za którymś razem już stamtąd nie wraca. Krążyły plotki o bestiach sprzed tysięcy lat mieszkających daleko na północy, na skraju lasu, tam, gdzie zaczynały się Lodowe Pola. Były pozostałością po wojnie tak dawnej, że nie pamiętano o niej nic, poza tym, że kiedyś miała miejsce.
  Galex nie przejmował się plotkami. Był szesnastolatkiem o nieco dziecinnym wyrazie twarzy. Miał błękitne oczy i prawie czarne włosy, był też dość niski jak na swój wiek, ale dobrze zbudowany. Wielokrotnie zapuszczał się między drzewa i jeszcze niczego dziwnego nie zauważył poza największymi drzewami w promieniu kilkuset kilometrów. Tutaj miał przynajmniej trochę spokoju. Teraz też rozłożył się na wygodnym mchu pośród grubych korzeni. Wielką, oprawioną w skóry księgę, którą "pożyczył sobie" tego dnia, położył przed sobą i całkowicie zanurzył się w lekturze. Miał jeszcze czas zanim Rojg uświadomi sobie zniknięcie jednej rzeczy z jego zbiorów i zanim ktoś zauważy, że nie ma go na polu. Nie przepadał za pracą, ale musiał pomagać rodzicom jako najstarszy z trojga ich dzieci. Wędrowny kupiec nauczył go czytać, co wcale nie spodobało się ojcu, który uważał lekturę książek za stratę czasu. Ciągle wpajał Galexowi, że powinien nauczyć się jakiegoś przydatnego zawodu, żeby mógł potem wyżywić rodzinę.
  Chłopak z trudem przerwał czytanie, podniósł się ospale i przeciągnął się. Księgę wrzucił do starej torby, kupionej za niską cenę. Po pół roku zrobiła się gdzieniegdzie poprzedzierana i przyjęła od ziemi i traw nieokreślony, brudnobrązowy kolor. Lecz dopóki nie miała żadnej większej dziury mogła jeszcze mu służyć. Galex ruszył w kierunku wyjścia z Darmu.
  Nagle poczuł za sobą czyjąś obecność, ale zignorował to. Jednak dziwne wrażenie nie mijało, zdawało mu się też, że słyszy ciche kroki. Odwrócił się. Pomiędzy pniami-kolumnami błyszczało blade światło. Chciał sprawdzić co to jest, ale za każdym krokiem poświata była tak samo daleko, jak wcześniej. Po jakimś czasie miał już zrezygnować, bo coraz bardziej zapuszczał się w głąb Darmu i bał się, że nie znajdzie powrotnej drogi, kiedy zauważył, że światło się porusza. Wkrótce mogł dojrzeć niewyraźną sylwetkę jakiegoś zwierzęcia. Szybkim truchtem kluczyło pomiędzy coraz większymi pniami. Czasem, gdy Galex tracił je z oczu, zatrzymywało się, ale zawsze zachowywało początkową odległość. Światło, jakie emanowało ze stworzenia bylo coraz jaśniejsze. Chłopak sam nie wiedział dlaczego za nim idzie. Darm przestał mu się podobać, a opowieści o potworach już nie były takie nierealne jak wcześniej przypuszczał. Ale jakaś siła nie pozwalała mu zawrócić. Czyżby to byla ta stara magia?
  W końcu zwierzę zatrzymało się i pozwoliło, żeby podszedł. Był to wilk dwa razy większy od normalnego. Miał długą, nieskazitelnie białą sierść, która wyglądła jakby świeciła i duże, błękitne oczy o inteligentnym wyrazie. Galex szedł powoli. Tak głęboko w las jeszcze nigdy nie W pewnym momencie poczuł chrzęst pod nogami. Nagle miękki mech zrobił się sztywny i łamliwy. Wilk nie poruszał się, obserwował go dziwnymi oczami, aż chłopak poczuł zmieszanie.
  -Kim jesteś?-zapytał.
  -Strażnikiem. Jesteś mi potrzebny.
  Galex wystraszył się. Miał już nigdy nie wyjść z lasu, tak jak w opowieściach?
  -Nie bój się. Masz tylko coś przechować. Zaraz otrzymasz tę rzecz. Pamiętaj, nie pokazuj jej nikomu, a tym bardziej nie oddawaj.
  W tym momencie Galex poczuł chłód. Rozejrzał się. Byli na niewielkiej polanie. Otaczające ją drzewa były tak wielkie, że z jednego pnia można by było wyciąć łódkę rybacką. Ale najdziwniejszy był fakt, że wszystko było zamarznięte. Nie tylko mech, ale także drzewa aż po szczyty ich koron. Wyglądały na bardzo stare. W okolicy nie było żeadnych śladów zwierząt. Czas się tu zatrzymał. Jeszcze parę kroków wcześniej las był normalny, ale w tym miejscu wszystko było uśpione, jakby na coś czekało. Galex odniósł wrażenie, że nie powinien być w tym miejscu.
  Nagle usłyszał przeraźliwe wycie, które po chwili ustało. Wilk zniknął. Coś leżało w miejscu, gdzie stał. Galex podszedł, czuł jak poduszki mchu pękają z trzaskiem od jego ciężaru, jak obudzony las szepcze złowrogo. Nie, nie powinienem tu być- pomyślał. Przedmiot okazał się zwojem pergaminu. Granatową pieczęć pokrywało pismo, które widział po raz pierwszy w życiu. Nagle szept lasu stał się jeszcze bardziej gniewny. Chłopak poczuł zawroty głowy, przed oczami pojawiły się ciemne plamy. Walcząc z utratą przytomności zobaczył jeszcze wokół siebie blask wielu błękitnych oczu.



DerraS 1/01/2008 17:05:22 [Powrót] Komentuj



Wow,niesamowite opowiadanie,narazie przeczytałam tylko cz.1,ale myślę że uda mi się jeszcze nadgonić resztę...no,to jest coś!Kolejne dobre fantasy! Ja również piszę fantasy,ale to dopiero pierwsze części,jeśli masz ochotę poczytać to zapraszam serdecznie:-) Do usłyszonka!
BeastGirl 30/12/2008 02:02:52
| brak www IP: 79.173.2.199

jest juz druga czesc opowiadania ^^ zerknij i skomentuj
Szafira 6/01/2008 23:04:55
| brak www IP: 212.14.53.1

jesli chcesz to zerknij to narazie pierwsza czesc tego opowiadania ale moze spodoba ci sie ;]
Szafira 5/01/2008 00:52:48
| brak www IP: 212.14.53.1